sobota, 30 czerwca 2012

budowa, remonty i etc

Dzisiaj straszny upał i duchota,ale...był ,mimo to ,wspaniały  i dobrze spędzony dzień. Pierwsze była sobie praca.../tak na marginesie prowadzenie własnego butiku grozi zawałem/, po drugie występ moich dziewczynek na otwarciu dni gminy Mucharz. Wspaniała atmosfera...doborowe towarzystwo.A wszystko to zwieńczone kąpielą w basenie przydomowym.A teraz pełna werwy ruszam do dzieła:kładzenia płytek...A! Nie wspomniałam,że ...właśnie kończymy wnętrza nowego domu.. i z braku nadwyżek finansowych trzeba było chwycić za kielnie,packę i gilotynę. Tak,tak... potrafię to robić,a gdyby ktoś wątpił załączę kiedyś tu zdjęcia.Tym czasem jak Wam rozpoczęły się te wakacje?

piątek, 29 czerwca 2012

Kwietne buty

Witajcie dzisiaj...Urwanie głowy, jak zawsze w piątki, a tym bardziej w dzień zakończenia roku. Aby podziękować wychowawczyniom moich  dziewczynek chciałam stworzyć coś innego,nietuzinkowego..jak to ja..
I tym sposobem powstały kwietne buty.Takie,które można potem zawiesić ,przykładem Norwegów na płocie.

Kwietne buty




I co wy na to? Dodam tylko,że mają przynosić szczęście...

środa, 27 czerwca 2012

Mój początek

Zaczynam! Uwaga moi czytelnicy.. czara goryczy się przepełniła...mam dość..życie w takim tempie, okrakiem "na dwóch biegunach" jednym w świecie twardego handlu / biznesu /, w drugim twórczym,przyjemnie pachnącym, choć mającym też kolce, świecie florystyki.
Do tego dom pełen dzieci..i gdzieś tam pośród tego Ja...
Dzisiaj zwariowany dzień...Kradzież!Bezruch!Tysiąc telefonów..i pretensji..
A do tego jeszcze ...
Oj oj.. chyba za dużo na ten "pierwszy raz".
Tutaj znajdziecie życie matki Polki/ dorobek =trzy/,
bizneswoman,
domorosłej Pani malarz i kafelkarz/per  płytkarz/
i florystki/ z prawdziwym zapleczem/
..a i mgr inż. zootechnika z wykształcenia :)
Zapraszam...